NEWSLETTER

Subskrybuj nasz Newsletter

* pole obowiązkowe
Chcę otrzymywać wiadomości SMS
Interesują mnie następujące kategorie:
TutajGLOGOW.pl Głogów ul. Rudnowska remont drogi prace budowlane drogowe robotnicy

Ukraińcy w Polsce – uchodźcy wojenni czy migranci zarobkowi?

Wojna na Ukrainie i agresywna polityka Rosji wywołały u naszych wschodnich sąsiadów obawy o ich własne bezpieczeństwo. Skutek jest taki, że wielu Ukraińców zdecydowało się na przyjazd do Polski. W Polsce jest bowiem bezpiecznie. Ale czy uchodźcy z Ukrainy na pewno uciekają przed wojną? A może to raczej migranci zarobkowi?

Ukraińcy zalewają polski rynek pracy

W Polsce lawinowo rośnie liczba pracujących Ukraińców. Ich liczba w okresie od stycznia do maja 2017 r. jest wyższa o około 40 proc., aniżeli w tym samym okresie 2016 r. Liczba wydanych oświadczeń o zamiarze zatrudnienia pracownika z Ukrainy była w 2016 r. o pół miliona wyższa, niż roku 2015.

Szacuje się, że łączna liczba pracujących u nas Ukraińców to około 1,2 mln. Na Dolnym Śląsku pracuje około 35 tys Ukraińców. Powiatowy Urząd Pracy w Lubinie zarejestrował w tym roku dwukrotnie więcej obywateli Ukrainy, niż w roku poprzednim.

Aby legalnie podjąć pracę, wystarczy ważna wiza oraz zarejestrowane przez pracodawcę w urzędzie pracy oświadczenie o zamiarze powierzenia wykonywania pracy dla obywateli Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy. Jednak najliczniejszą grupę pracowników z zagranicy stanowią Ukraińcy. Agencje chętnie ich zatrudniają. Ci natomiast chwalą sobie pracę w naszym kraju.

Chodzi o pieniądze

Tymczasem pojawiają się głosy, że uchodźcy z Ukrainy są w istocie migrantami zarobkowymi wykorzystującymi konflikt wojenny jako pretekst do zatrudnienia na lepszych warunkach w Polsce. Mogą na to wskazywać oficjalne dane Narodowego Banku Polskiego. Do 2013 r., kiedy u naszych sąsiadów jeszcze panował spokój zaledwie 3,5 proc. wskazywało jako powód opuszczenia kraju sytuację polityczną (ale już 49,7 proc. niezadowalający poziom wynagrodzenia i 36,1 proc. brak pracy). Natomiast od roku 2014, kiedy wybuchł konflikt na Ukrainie, powody polityczne były najważniejsze dla 12,5 proc. opuszczających kraj Ukraińców (niski poziom wynagrodzenia – 59,8 proc., brak pracy – 20,1 proc.).

Agencja Otto Work Service podaje, że w 2015 r. poziom wynagrodzenia w Polsce był najważniejszy dla 39 proc. Ukraińców opuszczających swój kraj. Sytuacja polityczna tylko dla 15 proc. (wojna już wtedy trwała). Tymczasem konflikt na wschodzie wcale nie zanika, ale i tak aż dla 94 proc. Ukraińców przyjeżdżających do Polski najważniejsze są zarobki.

Ukraina a Bliski Wschód i Afryka Północna

To bardzo ciekawa kwestia zwłaszcza w kontekście dominującej narracji politycznej ze strony polskich władz i prawicowych partii politycznych w Polsce. Zgodnie z ich wizją migrujące masy ludzkie z Bliskiego Wschodu (m.in. z objętej wojną Syrii) i Afryki Północnej to tylko w niewielkiej części autentyczni uchodźcy wojenni. Wskazują oni, że przed wojną ucieka zaledwie kilka procent ludzi. Reszta to migranci zarobkowi.

Mówi się o tym, że przecież w wielu krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej nie ma wojny, a i tak większość migrantów dociera do Europy właśnie stamtąd.

Polski rząd nie chce wpuszczać migrantów z Bliskiego Wschodu (czy słusznie, czy niesłusznie – to już zupełnie inna sprawa) tłumacząc to faktem, iż są to w istocie migranci zarobkowi. Jednak nie ma już takich oporów do przyjmowania Ukraińców. Nawet kiedy oni sami twierdzą, że to pieniądze są dla nich głównym powodem opuszczenia kraju.

Tagi:, , ,

Ł. Famulski

Absolwent PWSZ w Głogowie. Z wykształcenia kulturoznawca. Interesuje się literaturą fantasy i muzyką ambient. Wędrówki przez południowe Włochy, po północną Anglię nauczyły go, że wszędzie dobrze, ale w Głogowie najlepiej. Z wykształcenia kulturoznawca, interesuje się literaturą. Dużo czyta, pisze, a w wolnych chwilach komponuje muzykę.

Komentarze (1)

  • Avatar

    lolek

    |

    Bieda, brak środków do życia, też może zabić. Czas biedy, to też czas wojny. Syty głodnego nie zrozumie. Tak jak bogaty nie zrozumie biednego. Zanim bogaty zbiednieje, to biedny z biedy umrze. Nie ma znaczenia, kto kim jest i skąd pochodzi. Problem stary jak świat. System w Polsce, można by tak ustawić, by każdy Polak (również ten biedny), korzystał na pracy przybyszów. Ale jest po staremu. Bogaci Polacy bogacą się jeszcze bardziej, a biedni nadal biedują. A w mediach, jak zwykle czary, mary – wszyscy jesteśmy Polakami. Tylko, że jedni Polacy z dobrobytu popuszczają pasa, a inni Polacy z biedy, zaciskają pasa. No, ale teoretycznie, wszyscy Polacy są równi, szczególnie w święta, w bajdurzeniach polityków, w bajdurzeniach dobrze utuczonych i będących na dobrej drodze do posiadania zasłużonej tuszy.

    Reply

Skomentuj

REKLAMA

Powiadom REDAKCJĘ

Jeśli jesteś świadkiem jakiegoś ważnego wydarzenia, wiesz o czymś istotnym, chcesz nas o czymś poinformować?

FORUM

Masz coś do powiedzenia? Rozmawiaj, komentuj, dyskutuj - wypowiedz się!

OGŁOSZENIA

Dodawaj ogłoszenia szybki, sprawnie i całkowicie za darmo!

REKLAMUJ SIĘ

Skuteczna promocja działań, usług i produktów. Prowadzisz własną działalność? Reklamuj się tanio & skutecznie!

REKLAMA